Semantyka, semantyka…

21-05-2007 at 13:30 | In php, webmastering | 4 Comments

Dla kogo to, co to i po co?

O praktyce rodzielania warstwy semantycznej i prezentacyjnej kodu (XHTML) pisano, pisze się i będzie pisać. Zapewne nic odkrywczego nawet nie stwierdzam, ale za przykładem ojca dyrektora ’sieję, sieję, sieję…’. Celem tego postu (a raczej pierwszego z cyklu) jest opisanie kilku dobrych praktyk i rozwianie kilku mitów.

“Łe? Strony na diwach?”

O wyższości layoutów opartych na divach nad tabelkowymi właściwie nie ma co tu mówić. Strony zbudowane w tej pierwszej technice zajmują mniej miejsca, posiadają bardziej czytelny kod i umożliwiają webmasterowi na znacznie prostsze i szybsze zarządzanie układem strony. Co do tego chyba większość profesjonalistów się zgodzi, nawet jeśli nie potrafi tworzyć inaczej, niz na tabelkach. Gorzej jest jednak, gdy do boju idzie neofita podjarany świeżo odkrytymi mozliwościami. Zatem kilka podstaw…

Filozofia

Główne zastosowanie stron internetowych praktycznie nie zmienilo się od stworzenia standardu WWW. Jest to oczywiście przekazywanie informacji i umożliwienie jak najłatwiejsze ich znalezienie. Służą ku temu linki i odpowiednie znaczniki odpowiadające z grubsza standardom stosowanym np. w poligrafii – nagłówki, tabele, słowniki etc. Do tego te specyficzne dla HTML (linki (a), ‘kodowe’ (code, pre) etc.). Niby takie proste, ale jak się okazuje, dla mało kogo. Kupa (w znaczeniu właściwie dosłownym) superfajnienowoczesnych stron to zdecydowany nadmiar divów, zwłaszcza w miejscach, gdzie należy użyć innego tagu. O (wydawałoby się banalnej) wiedzy nt. nagłówków wśród twórców w większości przypadków ciężko się dobrze wyrażać.

Przykład

Weźmy np. taki wm.pl. W h1 (nagłówek pierwszego stopnia) ujęte są zarówno nazwy menu (kronika policyjna, polecamy), nazwy sekcji (reklamy, wyszukiwarka), ale też i tytuł ‘najgłówniejszego artykułu’. O h2, h3, czy h4 autorzy najwyraźniej nie słyszeli. Polecam też sekcję’Pozdrowienia’, w której to każde nowe pozdrowienie jest otulone w div z określonym tym samym style’em. Nieświadomość istnienia tajemniczego tagu p zdaje się uwidaczniać tam, gdzie miejsca mieć nie powinna, czyli na stronie z danym artykułem. Tak, tak, br to jednak trochę nie to…

Zapowiedź

W następnych odcinkach ambitnie postaram się opisać mniej więcej, co i jak oraz z czym w tym łokropnym XHTMLu.

Komentarzy: 4 »

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack

  1. wegrow.com.pl :) zajrzyj w kod:) to jest fajne;)

  2. Menu zdefiniowane jako słownik – priceless :D

  3. eetam, Zeldman już 5 lat temu pisał o nadużywaniu divów;)

  4. I pewnie nie on jeden, ale to nie znaczy, że każdy wie, co z czym i jak ;]


Dodaj komentarz

XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Blog na WordPress.com. | Theme: Pool by Borja Fernandez.
Entries and comments feeds.