Kto rządzi Polską?
04-12-2006 at 7:51 | In bzdura, polityka | 1 CommentTeoretycznie danym krajem rządzą przedstawiciele władzy (wykonawczej, ustawodawczej, sądowniczej), z nastawieniem raczej na wykonawczą, zwaną nieprzypadkowo przecież rządem. Jak to jednak mawia znajomy, róznica między teorią a praktyką jest większa w praktyce, niż w teorii (© Yeti), zwłaszcza w Polsce. Tak to już w naszym kraju jest, że większość tych, co ma władzę, stara się nie ponosić za nią odpowiedzialności. Jest to oczywiście wynikiem tego, że dotychczas ci, co rządzili i publicznie się tego nie wstydzili, zostali przez naród odrzuceni. Z wypowiedzi przeróżnych osobistości można zatem wysnuć wniosek, że Polską rządzi:
Układ – teza lansowana początkowo przez Kaczyńskich i resztę czołówki PiS. Obecnie, po roku od wyborów, coraz trudniej o tym mówić. Co jakiś czas pojawia się zresztą odbijanie piłeczki i mowa o układzie stworzonym przez Kaczyńskich.
Opozycja – czyli rozwinięcie koncepcji układu. Wprawdzie wprost nikt nie mówi, że w Polsce rządzi PO, ale codziennie okazuje się, że jest winna bardzo wielu rzeczy, zaczynając od skłócenia Polaków, na “kampanii nienawiści wobec PiS” kończąc. Żeby było śmieszniej, wobec owej opozycji (a zwłaszcza PO) podnoszony jest często zarzut niechęci wobec rządzenia.
Kaczyńscy/PiS z przystawkami/rząd – wniosek wynikający z czystej sejmowej arytmetyki (którą premier lubi czasem przywołać) i kilku innych totalnie dziwnych przesłanek, jak np. wynik wyborów. Oczywiście wymienieni do władzy przyznają się, gdy coś wyjdzie, w przeciwnym wypadku – patrz wyżej.
Kościół – Mimo oczywistych różnic, do jednego kotła wrzucę i Rydzyka, i Glempa, i JPII, i Dziwisza, i Jankowskiego i wielu innych. Nawet jeśli większość katolików w Polsce nie do końca na to miano zasługuje, Kościół sprawuje nad nimi jakąś władzę, a rolę w kraju pełni niemałą. Wątku nie ma co zbytnio rozwijać – każdy chyba widzi, jak jest. Od Kościoła w Polsce ucieczki nie ma i to wystarczy jako komentarz odnośnie siły tej instytucji.
Ogólnie pojęta “zagranica” – tutaj też nieco uogólniam, ale do wora jednocześnie można wrzucić UE, USA, Rosję i jeszcze kilka państwa/organizacji. Wtedy widać, jak dużo od nich zależy. Jeśli do tego dodać działalność agenturalną (nie oszukujmy się, ma miejsce, chociaż sądzę, że o tej prawdziwej pojęcia żadnego nie mamy), osobnik co bardziej paranoiczny mógłby mówić o utracie przez Polskę suwerenności. Jednakże w podobnej sytuacji znajduje się większość państw na świecie i od tego raczej nie da się uciec.
Media – co do tego raczej nie ma wątpliwości – media, jako głos społeczeństwa, to władza. Tyle, że tak naprawdę, jest to bardzo zdywersyfikowana władza i trudno o jakieś pełne jej przejęcie. Rzecz jasna, w Polsce media dopiero wychodzą ze stadium wczesnego dzieciństwa, ciągle jeszcze bardzo naiwne i podatne na wpływy, podobnie zresztą, jak społeczeństwo.
Patrząc na powyższe zestawienie, zastanawiam się, czy jest gdzie indziej w świecie kraj, w którym jednocześnie rządzi Kościół, opozycja i układ, przy tym oczywiście jednocześnie – legalny rząd. W tej chwili niezbyt mi coś do głowy przychodzi, poza prostym skojarzeniem. Otóż, wystarczy lekko stuningować powyższą listę – do “opozycji” dodać “demokratyczna”, a “układ” zamienić na “wróg klasowy”. Do tego cofnąć w czasie znaczenie słów o jakieś 20 lat i skojarzenie nasuwa się samo.
PS. Myślałem, żeby dorzucić jeszcze kilka ośrodków władzy, jak np. uprzywilejowane grupy zawodowe, urzędnicy, niezadowoleni, krzykacze, ale zaczynało być już niebezpiecznie blisko do kolejnego wyrzucania polskich wad narodowych, więc przestałem ;).
1 komentarz »
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack
Dodaj komentarz
Blog na WordPress.com. | Theme: Pool by Borja Fernandez.
Entries and comments feeds.





pięknie koleś opisujesz ale zapomniałeś o prawdzie
polonica.net
Comment przez winidor — 11-03-2008 #