Sport narodowy: żałobnictwo
24-11-2006 at 15:26 | In bzdura, media, scary | Leave a CommentKlimat wokół “wielkiej tragedii” nieco już znormalniał. W TVN24 można w końcu się czegoś dowiedzieć, w innych stacjach natężenie górnicze też się na szczęście zmniejszyło. Wprawdzie czarne wersje, wstążki, czy totalna parodia, czyli skreślone logo Polsatu (świetna metafora, chociaż pewnie niezamierzona) dalej śmieszą-straszą, ale już, już prawie ;). Teraz nadeszła pora na licytację w żałobnictwie. TVP daje okrągłą bańkę, TVN także. Ciekawe, czy Polsat coś od siebie dorzuci? A przecież jeszcze tyle mediów i instytucji zostało. W końcu żałoba narodowa, tragedia itd. Co z tego, że za taki hajs można pomóc ludziom, którzy naprawdę o swój los się nie prosili – ciężko chorym dzieciom, czy też tym z patologicznych rodzin. Za te kilka baniek można by naprawdę odmienić los wielu ludzi, dać im szansę. No, ale wiadomo – nie byłoby to tak medialne…
Wydaje mi się, tak bardzo cynicznie, że tej małostkowej żałobniczej mentalności dobrze by zrobiło z 8 takich wypadków co tydzień. Polacy oswoiliby się z czarnymi znaczkami i ciągłym cyrkiem, aż w końcu znudziłoby się i może chociaż w tej kwestii nastąpiłoby lekkie wydoroślenie. Skończyłoby się epatowanie i wyolbrzymianie, a zaczęło informowanie.
Przy okazji kolejną bzdurą jest pokazywanie górników, jako bohaterów i tym podobne pierdoły. Trwanie w tradycji, tego typu bzdury. Przecież to jest droga po najprostszej linii oporu! Czysto fizyczne zapieprzanie, nie trzeba się doszkalać, mieć wykształcenia. Płaca pewna, szybka emerytura. Czego chcieć więcej? Że zdrowie, ryzyko śmierci? Cóż, raczej nie większe, niż w pracy policjanta, czy żołnierza. Można powiedzieć – wolny wybór. Szkoda tylko, że za cudzą głupotę płacimy my wszyscy, ten temat jest już akurat w mediach skrzętnie pomijany. Zamiast wyciągnąć z sytuacji konstruktywne wnioski, serwuje się po raz kolejny znieczulenie. Jakież to konstruktywne wnioski? Proste, banalne wręcz – z górnictwem w tym kraju trzeba po prostu kończyć, i to definitywnie. Albo sprywatyzować to wszystko w pizdu i niech zdrowe mechanizmy rynkowe decydują o losie branży, a nie głupota ludzkiej masy oraz chołota u władzy.
Innymi słowy – po raz kolejny można w Polsce zaobserwować zwycięstwo emocji nad zdrowym rozsądkiem. Jak zwykle stosuje się jakieś doraźne środki, chwilowe rozwiązania no i oczywiście – szuka winnych. Rzeczywistych, zakrojonych na szeroką skalę poszukiwań metod na zapobieganie takim sytuacjom w przyszłości nie widać. Sprawa standardowo skończy się na tym, te i owe przepisy nie były przestrzegane, ktośtam zostanie skazany (lub nawet nie), a wnioskiem będzie magiczne stwierdzenie, że “trzeba to zmienić”. Nie zdziwię się, jak zostaną wprowadzone dodatkowe kontrole bezpieczeństwa, czy tym podobne pierdoły. Oczywiście za dużo to raczej nie zmieni, wystarczy, że taki kontroler otrzyma swoją działkę i luz. Może po prostu czas sobie powiedzieć, że węgiel możemy sobie spokojnie ściągnąc z Rosji, lub RPA, co wyjdzie taniej, bezpieczniej i co najważniejsze – zmusi poniekąd jakąś część Ślązaków do wysiłku intelektualnego.
Odnośnie natomiast całej tej żałoby narodowej – mam ją głęboko w dupie i dzisiaj śmigam do Booma na Sonic Trip. Kluby to chyba jedna z nielicznych dziedzin w tym kraju, która w miarę normalnie funkcjonuje. Oczywiście też nie jest specjalnie różowo, ale o tym może kiedy indziej.
Nie ma jeszcze komentarzy »
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack
Dodaj komentarz
Blog na WordPress.com. | Theme: Pool by Borja Fernandez.
Entries and comments feeds.




