Przesadna ekscytacja

23-11-2006 at 7:30 | In bzdura | Leave a Comment

Co jakiś czas lubię się pytać o jakieś cechy charakterystyczne, czy to Płoliaków, czy też może ludzi, jako takich. Z tymi pierwszymi mam, rzecz jasna, znacznie częściej do czynienia, więc znacznie łatwiej o wnioski i konkluzje wszelakie.

Otchnęło mnie zatem niedawno, że życie takiego przeciętnego Polaka to nieprzerwane pasmo przesady i ekscytacji. Jesteśmy strasznie emocjonalnym narodem, co odróżnia nas jednak od południowców – znacznie mniej optymistycznym, ale to zupełnie odrębny temat, ale powiedzmy, że może chodzić np. o mniejszą ilość promieni słonecznych ;). Dla porównania – gdy ostatnio ekscytacja ogarnęła Niemców podczas mundialu, zaczynały już się pojawiać paniczne głosy obawy, jako że ostatnie takie wybuchy radości miały miejsce chyba za panowania Adolfa ;). Dalej – Angole – nie ma nawet o czym mówić, słynna flegma i powściągliwość. Francuzi? Jeśli za reprezentatywną część społeczeństwa uznać sfrustrowaną młodzież palącą samochody to i owszem – nawet lepsi od nas. Ale zasadniczo – Żabojady emocjonują się raczej powierzchownie, aniżeli tak do szpiku kości. Możnaby dalej wymieniać i wymieniać…

U nas natomiast niemal. chicałoby się rzec, wszystko może stanowić powód do podniecenia, zazwyczaj negatywnego, czy przesadnej ekscytacji. Nie szukając zbyt długo – akcja w Halembie. Jedno słowo – śmierć. Pojęcie, które jest nieodłączną częścią życia, świata, czy też, ogólniej – czegokolwiek, w wielu Polakach wywołuje takie emocje! Jest to dla nas temat bardzo wdzięczny i chętnie poruszany, choć przecież chyba każdy powie, że milczenie, szacunek, blablabla. Zresztą, co tu dużo gadać, największe święto – 1 listopada, zmieniony w pokraczne pogańskie obrządki. Ale zawsze jest się czym emocjonować – zwłaszcza na drodze, która w tych dniach zbiera pokaźne śmiertelne żniwo, bo rzesze idiotów nie potrafią nad sobą zapanować.

Ale odbijam tu już trochę od sedna. Ogólny przykład dominacji emocji nad rozumem w naszym społeczeństwie to błyskawiczne przyjmowanie banalnych i prostackich chwytów serwowanych choćby przez naszych polityków. Skoro ujawniono kilka błędów przy prywatyzacjach kilku firm, cała prywatyzacja staje się złodziejska. Ponieważ “liberał” Balcerowicz “pozbawił pracy miliony Płoliaków”, liberalizm jest be. Gdy w gimnazjum nastoaltek znęca się nad drugim, mamy z kolei do czynienia z falą bandytyzmu, która należy wyeliminować brakiem tolerancji. Naprawdę, mnóstwo tego, a wszystko ma grać na emocjach, co akurat w przypadku naszego społeczeństwa jest niestety cholernie proste. Całe tylko szczęście, że jeszcze nikt nie wpadł na taki akord, co by większości Płoliaków jakąś strunę ruszył…

I tak bardziej prozaicznie – iluż wśród nas przykłada tak ogromną wagę do (przykładowo): losów postaci z serialu, pogody, edukacji, cen, ogródka sąsiada, wyglądu drugiej osoby? Odnoszę wrażenie, że na takie pierdoły marnuje się tyle energii ludzkiej, która mogłaby być przecież skierowana w zupełnie innym (domyślnie – lepszym) kierunku. Wiadomo oczywiście, że emocji z życia wyłączyć się nie da. Sam nie zliczę wszystkich bluzgów, które przychodzą mi codziennie na język, gdy widzę kolejne przegrane starcie fundamentalnego zdrowego rozsądku z głupotą powszchną i wszelaką, ale cóż – takie życie i tyle ;).

Ujmując to wszystko w jakieś jedno zdanie – więcej dystansu, panie i panowie. Do wszystkiego (a zwłaszcza końca swego nosa), bo człowiek świadomy, to człowiek potrafiący od czasu do czasu wyjśc poza siebie.

Nie ma jeszcze komentarzy »

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz

XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Blog na WordPress.com. | Theme: Pool by Borja Fernandez.
Entries and comments feeds.