Polaczki i Samozwańcy

29-09-2006 at 20:18 | In polityka |

Na pewno każdy zna takiego kogoś, ma w rodzinie, grupie znajomych, pracy, szkole, uczelni - gdziekolwiek i jakkolwiek. Mam na myśli kogoś, kto jest typowym polaczkiem i samozwańcem. Osobnik taki siedzi też w mniejszym, lub większym stopniu w każdym z nas, czasem nawet przejmuje kontrolę i czasem trzeba się później za siebie wstydzic ;).

Czym się taki ktoś charakteryzuje? Oj, łatwo poznać, wymienię po prostu cechy:
-pełne przekonanie o słuszności własnego zdania i własnej interpretacji rzeczywistości
-niechęć w prowadzeniu rzeczowej dyskusji
-nieodparty przymus posiadania ostatniego zdania w każdej kwestii
-zacietrzewienie, nieumiejętnośc przyznania się do błędu
-brak odpowiedzialności za siebie - jeśli coś w życiu nie wychodzi, idzie nie tak, winę za to ponosi ktoś z zewnątrz
-poczucie bycia w centrum wszechświata - czyny innych ludzi koncentrują się oczywiście na osobie polaczka, zwłaszcza te, które mu nie sprzyjają
-stan permamentnej zawiści i zazdrości - jeśli komuś się w życiu udało, na pewno ma brudne ręce
-wietrzenie spisków
-patriotyzm objawiający się poczuciem bycia skrzywdzonym przez resztę świata
-syndrom psa ogrodnika - jeśli ja czegoś nie mogę mieć, to tym bardziej ktokolwiek inny

Polaczka można poznać po charakterystycznych zwrotach, np. “ale się musiał nakraść”, “wszystko przez (tu wstawić kogokolwiek)”, “oni wszyscy to złodzieje i krętacze”, “sam jesteś głupi!” ;), “kłamiesz! przecież wszyscy wiedzą, że masz w tym taki a taki interes”, “za to (ten i tamten) (robi to i to) i wcale klepszy nie jest!”, “nie masz o tym, żadnego pojęcia”. Jest tego całe mnóstwo i chyba każdy się z tym codziennie spotyka rzadziej, bądź częściej.

Do czego piję, łatwo się domyśleć po tytule. W świetle wydarzeń ostatniego roku, widać wyraźnie, kto jest politycznym reprezentantem całkiem sporego grona polaczków i samozwańców. Przekonanie PiS o własnym dobrze i nieskazitelności oraz wszechobecnym spisku już dawno przekroczyło granice paranoi. Poltycy z tej formacji nie popełniają błędów, a nawet jeśli, to nie są to błędy, tylko powszechna praktyka. Z tym nie ma żadnej dyskusji, bo nieważne jest cokolwiek niezgodnego z kaczyńskim tokiem myślenia. Inne poglądy się nie liczą, bo są przecież błędne, są dziełem wszechobecnych sił zewnętrznych - układu, służb specjalnych, zagranicznych szpiegów, lub po prostu zwykłej zawiści. Dobre intencje, uszlachetniające jakąkolwiek zbrodnię, przyświecają jedynie świętym reprezentantom tych, którzy są najważniejsi - Polaczkom i Samozwańcom.

Polaczek i Samozwaniec

Pozostaje pytanie - ile jeszcze pozwolimy temu, co najgorsze w naszym narodzie, sprawować nad nami jakąkolwiek władzę?

Liczba komentarzy: 12 »

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu. Adres TrackBack

  1. Scary> “Pozostaje pytanie - ile jeszcze pozwolimy temu, co najgorsze w naszym narodzie, sprawować nad nami jakąkolwiek władzę?”

    Wiesz co jest w naszym narodzie najgorsze?
    Wcale nie to co wypisujesz. Najgorsze jest to co pokazałeś w poprzednim artykuliku. Takie polactwo-cwaniactwo. I jeszcze ten obłudny disclaimer na początku:)).

    I to właśnie będzie nad nami panowało długo, oj bardzo długo. Długo po tym jak PiS odejdzie do historii.

    Komentarz autor Verto — 01-10-2006 #

  2. Po części się zgodzę - nie jest to dobre, chociaż imo nie jest najgorsze. Jest granica między opisanym przeze mnie wątpliwym moralnie działaniem, ale w granicy prawa, a np. wyłudzaniem rent - disclaimer nie jest tutaj obłudny. Czasami zresztą wydaje mi się, że gdyby nie to polskie cwaniactwo, bylibyśmy jeszcze bardziej w tyle za zachodem, niż obecnie. Niestety wspaniałe przepisy i biurokracja ludziom, którzy chcą za siebie brać odpowiedzialność, bynajmniej nie pomaga.

    Komentarz autor scary — 01-10-2006 #

  3. Scary> “Jest granica między opisanym przeze mnie wątpliwym moralnie działaniem, ale w granicy prawa, a np. wyłudzaniem rent”

    Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy ten i w wielkiej nieuczciwy będzie.[Ewangelia wg. św Łukasza]

    “Czasami zresztą wydaje mi się, że gdyby nie to polskie cwaniactwo, bylibyśMY jeszcze bardziej w tyle za zachodem”

    To cwaniactwo jest dobre dla jednostek [dla Ciebie,dla mnie, X-a Y-a] a uderza w “MY”, we wspólnotę.
    I “MY” na tym traci a nie zyskuje. Jak myślisz czy szkoła wyższa dostaje kasę za takie martwe dusze jak Ty? Oczywiście, że dostaje, a skąd? Z budżetu. A ulgowe przejazdy to jak myślisz skąd są? Tak, tak z budżetu idzie na to dotacja. A budżet to “kasa wpólnoty”. To nasza kasa. I Twoja i moja i “X-a”.

    Przy tym, nie miej mnie za świętoszka. Też potrafię być Polaczkiem-cwaniaczkiem, ale zawsze gdy muszę się do tego uciec to mnie to boli, nigdy się tym nie chwalę ani nie propaguję. Bo nie ma czego.

    Komentarz autor Verto — 01-10-2006 #

  4. Jak myślisz czy szkoła wyższa dostaje kasę za takie martwe dusze jak Ty? Oczywiście, że dostaje, a skąd? Z budżetu. A ulgowe przejazdy to jak myślisz skąd są? Tak, tak z budżetu idzie na to dotacja. A budżet to “kasa wpólnoty”. To nasza kasa. I Twoja i moja i “X-a”.

    Gdybym nie załatwił (swoją drogą - podobno słowo, które występuje tylko w języku polskim) sobie statusu studenta, prawdopodobnie, powoli zaczynałbym już pakować manatki w celu wyjazdu do UK. Zostając tutaj i pracując, chyba jednak więcej wnoszę do budżetu, niż wynoszę.

    Warto też zauważyć, że gdyby prawo (a raczej państwo) traktowało wszystkich mniej więcej równo, do takich i innych sytuacji dochodziłoby na znacznie mniejszą skalę. I chyba przykładów obecnego faworyzowania poszczególnych grup społecznych w wydaniu PiS (to już schyłkowe SLD było bardziej racjonalne!) nie muszę podawać… Innymi słowy na drobne polskie cwaniactwo patrzę częściej jako na skutek, niż przyczynę.

    Komentarz autor scary — 01-10-2006 #

  5. scary> “Warto też zauważyć, że gdyby prawo (a raczej państwo) traktowało wszystkich mniej więcej równo[...]”

    Nigdy i nigdzie tak nie ma, NAWET w tym UK:) [tam przede wszystkim nie]. Równość to mit, dobry do zapisania w konstytucji czy deklaracji praw obywatela.

    scary> “chyba jednak więcej wnoszę do budżetu, niż wynoszę.”

    Może, w PIT Ci nie zaglądam, ale uczciwość nie polega na matematyce.

    scary> “Innymi słowy na drobne polskie cwaniactwo patrzę częściej jako na skutek, niż przyczynę.”

    Moim zdaniem jest odwrotnie. Bo choć ryba psuje się od głowy to Ci, którzy sterują państwem [nieważne czy PiS, PO czy SLD czy inny] wywodzą się z tego właśnie społeczeństwa, wierz mi, oni nie przylatują z kosmosu i to czym przesiąkneli podczas swego życia ma wpływ na jakość rządów, na jakość prawa, na wszystko.

    Komentarz autor Verto — 02-10-2006 #

  6. Nigdy i nigdzie tak nie ma, NAWET w tym UK:) [tam przede wszystkim nie]. Równość to mit, dobry do zapisania w konstytucji czy deklaracji praw obywatela.

    To ja bardzo dobrze wiem, w jakąś tam wyidealizowaną równość dawno nie wierzę, dlatego ‘mniej więcej’. W UK swego czasu, dzięki babce z jajami (Thatcher) owe ‘mniej więcej’ wcielono w życie, u nas ciągle rozdają każdemu, kogo jes więcej i umie głośno krzyczeć.

    to czym przesiąkneli podczas swego życia ma wpływ na jakość rządów, na jakość prawa, na wszystko.

    Pełna zgoda, tego m.in. dotyczył ten wpis :]. Przypomnę, że nawet lewicowe cwaniaczki pokroju Millera nawróciły się na wolnorynkową gospodarkę, natomiast buce z PiS to ciągle etatyzm i upaństwowienie. Sczerze mówiąc, wolę, żeby nakradli na te 100 milionów, ale przyczynili się do rozwoju gospodarki (co można liczyć w miliardach), aniżeli byli czyści, jak łza (co jest i tak niemożliwe) i nie robili nic.

    Komentarz autor scary — 02-10-2006 #

  7. Scary> “przyczynili się do rozwoju gospodarki”

    Póki co gospodarska ciągnie całkiem dobrze, a już niedługo argument, że “to wszystko zasługa Belki” zacznie być śmieszny.[może już nawet jest, przecież to cały rok minął]. Zbyt wiele nie zrobili, ale i nie zaszkodzili. A to też trzeba umieć.

    P.S Gyurcsany i liberałowie na Węgrzech byli przecież przez lata chwaleni “za to co zrobili dla gospodarki” a jeszcze trochę takich rządów i by im państwo zbankrutowało.

    Komentarz autor Verto — 02-10-2006 #

  8. już niedługo argument, że “to wszystko zasługa Belki” zacznie być śmieszny

    Wcale Belki nie chwalę, a wręcz przeciwnie, a to, że ‘nie psują’ nie jest dla mnie wcale pozytywem, bo nie jesteśmy w światowej awangardzie i o ‘niepsuciu’ możemy myśleć dopiero po osiągnięciu poziomu co najmniej średniej unijnej. Na razie natomiast wobec słabego know-how i zapóźnienia technologicznego mamy jeszcze za słabą wydajność w wielu kwestiach. Swoją drogą, czasem wydaje mi się, że nie zdołali specjalnie napsuć także dzięki “oporowi w ministerstwach”, “układowi w NBP” i “układowi w TK”.

    Gyurcsany i liberałowie na Węgrzech byli przecież przez lata chwaleni “za to co zrobili dla gospodarki” a jeszcze trochę takich rządów i by im państwo zbankrutowało.

    No, z pewnością nie liberałowie gospodarczy, zresztą częściej mówi się ogólnie o socjalistach, którzy byli chwaleni przez innych socjalistów w europie. Cały czas jestem jednak zdania, że nie mamy się co oglądać np. na Węgry (gdzie sytuacja ekonomiczna jest bez wątpienia gorsza), tylko patrzeć do przodu i w końcu doprowadzić do sytuacji, w której kontrola urzędu skarbowego oznacza prawie pewną śmierć przedsiębiorstwa, rolnicy i górnicy traktowania są jak świete krowy, a partię rządzącą bardziej interesuje, kto donosił na sąsiada kota szwagra obecnej córki wiceministra, niż to, że ludzie w coraz mniejszym stopniu nie chcą tu żyć właściwie wyłacznie z przyczyn ekonomicznych, a nie jakichś śmiesznych układów.

    Komentarz autor scary — 03-10-2006 #

  9. “Czasami zresztą wydaje mi się, że gdyby nie to polskie cwaniactwo, bylibyśmy jeszcze bardziej w tyle za zachodem, niż obecnie. Niestety wspaniałe przepisy i biurokracja ludziom, którzy chcą za siebie brać odpowiedzialność, bynajmniej nie pomaga.”

    Autor podał przykład gadki typowego poleczka, cytuję:

    ““wszystko przez (tu wstawić kogokolwiek)”” –> przpisy i biurokracja

    ““za to (ten i tamten) (robi to i to) i wcale lepszy nie jest!”” –> patrz cytat: “Niestety wspaniałe przepisy i biurokracja ludziom, którzy chcą za siebie brać odpowiedzialność, bynajmniej nie pomaga.”"

    Mamy na żywym przykładzie prawdziwość tekstu autora. To Prawda :) Dzięki za ten artykuł.

    Jak znam życie - autor tekstu którego cytowałem (nie artykułu) wytoczy “artylerię obronną” na co z wielkim zniecerpliwieniem Czekam, ponieważ będzie to kolejne i zarazem pełne potwierdzenie TEGO.

    Pozdrawiam Serdecznie :)

    Komentarz autor czytelnik — 29-04-2007 #

  10. Artylerii nie będzie, bo nie widzę związku między tym, co napisałem, a tym, co rzekomo to oznacza. Kto jak chce, to sobie zinterpretuje.

    BTW. To, że coś krytykuję, bądź opisuję, nie oznacza, że jestem ponad tym.

    Komentarz autor scary — 02-05-2007 #

  11. NIE CIERPIĘ POLACZKÓW!!!!!!!!!!!SĄ TEMPI!POLACY SĄ NORMALNI!
    Wiecej info udziele przez maila.

    Komentarz autor Robert — 05-10-2007 #

  12. Polaczki to tempy naród ze żygać sie chce jak sie ich widzi w sklepach i innych instytucjach,polaczek nie wie co to ENTER ani jak wyslac smsa,ale za to wie gdzie kupic najtansze piwo w miescie i ile ma procent!Ścierwo!!!!!!!!!!

    Komentarz autor oskar — 13-12-2007 #

Dodaj komentarz

XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Blog at WordPress.com. | Theme: Pool by Borja Fernandez.
Entries and comments feeds.