Zdrowa dawka świeżynek dramowych w moich łapkach
18-07-2006 at 1:15 | In drum and bass | Leave a CommentDzisiaj znów dorwałem kilka wypasów dramowych (zakładam, że co to d’n'b, wie każdy ;)):
- VA – Vserossijskaya DnB Konvenciya 003 part 2 – jeśli czegoś można być pewnym wobec płyty o takiej nazwie, to na pewno tego, że będzie orająca czache, w tym pozytywnym sensie, rzecz jasna ;). O ile można Rosjanom wiele zarzucić, bądź najzwyczajniej w świecie za nimi nie przepadać, niewątpliwie trzeba przyznać, ze ich scena dramenbejsowa jest cholernie mocna. Nie jest to pierwsza taka kompilacja ichniejszych produkcji, która jak najbardziej to potwierdza.Dlaczego? Ano dlatego, że pełno tutaj mrocznej elektroniki i brudu. Jeśli ktoś uwielbia techników typu Pendulum, czy Noisia i nie wyobraza sobie innego dnb, nie ma prawdopodobnie co szukać. Natomiast dla osób, którym niestraszne są darkside’y w stylu dieselboya, będą miały czym się delektować. Nie jest to wprawdzie aż taki poziom mroczności, jaki potrafią zaprezentować wymiatacze ze stajni Tech Itch, ale może to i lepiej?
Podsumowując – miłośnicy mrocznych dramów, zwłaszcza ci zmęczeni nieco powtarzaniem schematów (vide calyx…) będą zadowoleni. Niewprawionym uszom raczej odradzam :].
(Niestety linku do jakichkolwiek materiałów nie dam, gdyż w niecyrylicznym internecie raczej ich nie ma, a niestety, ale rosyjskiego nie znam praktycznie wcale)
- Calibre – Musique Concrete – czyli coś w sam raz np. do snu, bądź innych łóżkowych akrobacji :P. Coś nieco innego od płyty wyżej – dźwięki znacznie bardziej miękkie, perkusja przygaszona, sporo zsamplowanych lajtowych wokali, aksamitny bas. Produkcja z tych, których się nie słucha – w nie się zagłebia. Zresztą wcale dramów lubić nie trzeba, żeby miło się musique concrete słuchało.Więcej info w necie, choćby w Amazonie, gdzie oceny i recenzje mówią raczej same za siebie :)
- VA – Sambass Vol.3 – ach, ci Brazylijczycy… Pierwsze dwa sambassy sobie bardzo chwalę i wszystko wskazuje na to, że i z ‘trójka’ będzie podobnie. Wesoły południowy (nie latino!) klimat, poparty spiewem w języku portugalskim od razu poprawia samopoczucie. Brak ruchu jakąkolwiek częścią ciała przy tej muzyce oznacza totalną sztywność. W skrócie – wesołe, skoczne, inteligentne. O dziwo, jedna z nielicznych recenzji jest po polsku :].
Nie ma jeszcze komentarzy »
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack
Dodaj komentarz
Blog na WordPress.com. | Theme: Pool by Borja Fernandez.
Entries and comments feeds.




